Właściwie tak jak przypuszczaliśmy – Tel Aviv nie robi na nas większego wrażenia (właściwie nie robi żadnego wrażenia). Spencerem udajemy się do starego portu JAFFA na południu miasta z ciekawym portem, następnie Ha’Carmel Market (w szabas zamknięty) i dalej Ha’meleh George i Dizengoff kierujemy się do hotelu. W Tel Avivie polecamy restauracje King George (przy King George street). W menu lunchowym można dobrze zjeść za 30-40 NIS i napić się piwa za 10 NIS. Wieczorem przy placu Dizengoff Żydzi świętują pierwszy dzień święta Chanuka – podnoszą rabina na śmiesznym podnośniku hydraulicznym […]